Archiwum 23 stycznia 2014


sty 23 2014 Titanic a sprawa polskiej siatkówki czyli...
Komentarze: 0

Kilka dni temu, po sromotnej, będącej gwoździem do trumny całej polskiej siatkówki,  klęsce siatkarek, niczym nie zrażony prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski powiedział: „Chcemy zadziwić świat”!  To ja powiem więcej: [B]Już zadziwiliśmy![/B] Po pierwsze tym, że przez blisko 10 lat dawaliśmy  swoje przyzwolenie na bezkarne, jak dotąd, niszczenie całej dyscypliny, choć wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazywały, że zamiast obiecanego Eldorado będziemy mieć Titanica! Z orkiestrą grającą do samego końca! A jakże!   Wyników sportowych nie ma, reprezentacje żeńska i męska właściwie nie istnieją, pusta kasa związku, komisja rewizyjna wnioskuje o nieudzielenie Przedpełskiemu absolutorium,  wizyty CBA w PLS i PZPS i brak 16 milionów na organizację wrześniowych  mistrzostw i kaby było mało  PZPS pewnie w myśl zasady postaw się, a zastaw się,  właśnie zaprasza wszystkich kibiców na  „uroczystą galę losowania grup finałowych FIVB Mistrzostw świata”!  Zaprasza, by zaprezentować „światu namiastkę tego, co będzie się działo podczas czempionatu w Polsce”! A na dodatek kolejny raz kibice  mają  zasponsorować tych  „przekrętasów” płacąc za bilet  60 złotych!
 Do sponsorów piątkowej gali może też  dołączyć agencja, która na zlecenie PZPS ją zrealizuje. Jak się bowiem ostatnio okazało Polski Związek Piłki Siatkowej do dziś nie zapłacił za organizację zeszłorocznej gali promującej mistrzostwa świata!   Sprawa trafiła do sądu, a  w listopadzie ub. r.  wydano  nawet nakaz zapłaty na kwotę ponad 600 tysięcy złotych razem z odsetkami! Jak to było? Cacuszko? Najbogatszy związek w Polsce? Prezes transparentny biznesmen?  Sprawa się rypła, mit prezesa padł w gówno od czasu kiedy Adamski złożył doniesienie do CBA, a związek przestał regulować nawet faktury za Internet!  Wie o tym pewnie cała Warszawa i pół Polski, a współpracujące z PZPS firmy na wszelki wypadek, jak wynika z ww. artykułu, nagrywają rozmowy z przedstawicielami PZPS:)  
Panom z CBA podpowiem, że może warto sprawdzić czy faktury wystawione przez agencję RedCamm nie zostały, przez przypadek oczywiście, wpuszczone w koszta promocji miast organizatorów? Jeśli tak to może to być  kuriozalny przypadek potrójnego fakturowania, pierwszy pewnie w historii światowej rachunkowości:)
Tych, którzy twierdzą, że związek, choć FIVB i miasta przekazali na konto PZPS prawie 60 milionów, nie ma już pieniędzy na ich organizację uspokajam cytując słowa ministry Muchy:
– „Jeżeli mistrzostwa będą zorganizowane tak dobrze jak gala, jestem spokojna”
:)
http://www.wprost.pl/ar/432021/Skaner/?pg=0